Ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach

Od stycznia obowiązywać będą nowe przepisy na stoku. Każdemu narciarzowi stoku przysługiwać będzie 200 m kw. na trasie łatwej, 300 m kw. na trasie trudnej i 400 m kw. na trasie bardzo trudnej. Tyle miejsca ośrodek będzie musiał bezwzględnie wygospodarować. Rozporządzenie MSWiA wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2012 r. Resort tłumaczy, że pomysł zrodził się w trosce o bezpieczeństwo narciarzy. Zdaniem Piotra Van der Coghena do tej pory w polskich górach panowała wolna amerykanka. Zarządcy nie liczyli się z tym ile osób zjeżdża, stoki były przeładowane, a tym samym niebezpieczne. Dlatego bezwzględnie musiało się to zmienić. Przeciwnicy rozporządzenia są zdania, że zmiany do niczego dobrego nie doprowadzą, wręcz przeciwnie, narciarze zaczną uciekać na czeskie i słowackie stoki. Bezpośrednią tego przyczyną staną się kolejki, których końca trudno będzie się dopatrywać.

Dla szczyrkowskich stacji narciarskich przepis oznaczać będzie, że na godzinę wywiozą nie 9 tys. narciarzy jak do tej pory, a zaledwie 3 tys. Stanisław Richter podkreśla, że przy takiej ilości narciarzy nie ma szans na zysk, a jedyną alternatywą byłoby poszerzenie tras narciarskich.